07.08.2017 – mokro, bardzo mokro

Zmarzłam dzisiaj jak licho… Od nocy padał deszcz. Koło południa już naprawdę musiałam pojechać w dwa miejsca, a przecież nie będę jeździć samochodem, no nie? Po dwóch minutach moje spodnie można było wykręcać… Na poczcie była jak zwykle długa kolejka, więc trochę wyschłam, a potem deszcz ciutek zelżał. Podjechałam jeszcze do ośrodka zdrowia, bo wysypka Iwka nie dawała mi spokoju. Nie było naszej pani doktor, ale ta co była powiedziała, że to nie powinno być nic groźnego i żeby smarować miejsca z wysypką pantenolem i kąpać w nadmanganianie potasu. Kupiłam pantenol, niestety wanny nie mamy, więc kupiłam specjalny krem pod prysznic. Oby mu to szybko zeszło. Tylko co dalej, jak on na słońce uczulony? Dodam, że był wysmarowany kremem do opalania z mocnym filtrem…

Na środę mamy zaproszenie do parku wodnego 🙂 . 2 godziny 🙂 . Dziewczyny szaleją z radości, a ja się zastanawiam, jak my zapanujemy nad naszą rozszalałą czwóreczką…

Z kolei na 12-go sierpnia dostaliśmy od Fundacji Orlen bilety na mecze siatkówki w Krakowie!!! Wow, jedziemy do Krakowa!!! Stamtąd miałabym ochotę pojechać gdzieś pod Chorzów, bo strasznie się napaliłam na wizytę w zoo, a skoro będziemy w Krakowie, to stamtąd już połowa drogi za nami i szkoda by było wracać do domu…

Kiedyś tak bardzo lubiłam wszelakie wyjazdy. A teraz mam takiego stresa, że głowa mała. Co spakować, o której wyjechać, gdzie zorganizować obiad, czy Hela da radę, czy my damy radę…? Mówię Wam, masakra…

Przez tą masakrę wyleciała mi z głowy pewna ważna data… Dwa dni temu stuknęło nam 6 lat. Wstyd, że zapomniałam, wstyd, że tortu nie upiekłam… No po prostu masakryczny wstyd do potęgi szóstej 😦 .

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s