10.08.2017 – choroba alkoholowa

Czuję wczorajsze pływanie… Bolą mnie ręce: dłonie, łokcie po drugiej stronie (tam, gdzie w labie robią niefajne rzeczy) i pod pachami… Się wysiliłam wczoraj zanadto. Laurek też chodzi obolały. Z tym, że jego obolenie jest przez słońce – opalił sobie koszulkę bez rękawów 😉 .

Dzisiaj Laurek odebrał telefon z … fundacji. Tak, tej fundacji, która była naszym pracodawcą przez trzy ciężkie lata. Pani księgowa bardzo grzecznie poprosiła Laurka o podanie numeru konta. Ha, czyli jednak dało się 🙂 . Laurek dostanie odprawę z odsetkami!!! Ale popatrzcie, przy rozwiązywaniu umowy słowa nie pisnęli, że ona się należy! Na pismo Laurka (po prawie trzech latach) nie zareagowali. Dopiero wezwanie do zapłaty z sądu ich ruszyło. Fundacja katolicka, kurde mol…

Nie pisałam wczoraj, że po wodnych atrakcjach pojechaliśmy zjeść jakiś obiad. Oczywiście nie poszukaliśmy niczego wcześniej w necie i trochę krążyliśmy po mieście, ale pod sklepem stały trzy babeczki i plotkowały, więc zapytałam je czy gdzieś w pobliżu jest jakaś kuchnia domowa, ewentualnie pierogarnia. I była – dosłownie na wyciągnięcie ręki!!! Tzn. było to coś w stylu baru mlecznego, ale sprzedawali domowej roboty pierogi 🙂 . Przy ladzie stał człowiek. Niezbyt dobrze wyglądał. Wyglądał, jakby dawno nie spał, nie mył się, nie jadł… Pijany chyba nie był, ale widać było alkohol odciśnięty na jego twarzy 😦 . Wyszłam z Misią kupić kefiry (bo w barze nie sprzedawali, ale panie powiedziały mi gdzie mogę kupić), a gdy wróciłyśmy, to ten człowiek leżał na podłodze 😦 . Panie zadzwoniły na straż miejską, która szybko przyjechała i najwyraźniej znała już tego pana, bo mówili do niego po imieniu i wiedzieli, gdzie go zawieźć (przypuszczalnie była to noclegownia dla bezdomnych).

Stwierdziłam, że była to nieprzyjemna sytuacja, którą należy wykorzystać do rozmowy z dziećmi. Wiem, miałam z dziewczynami rozmawiać o miesiączce i seksie, ale jeszcze sama się w tym temacie nie dokształciłam (w sensie z tego JAK rozmawiać, ale książki już mam, w Bielsku planuję czytanie). A temat alkoholu się „nawinął” i chciałam go jakoś mądrze wykorzystać. Miałam tylko dylemat czy uświadamiać dziewczynkom, że alkohol był/jest w ich rodzinach biologicznych. W rozmowach na naszej grupie fejsbukowej często ten temat się pojawia i wiem, że rodzice zastępczy na pewnym etapie mówią o tym dzieciom, czasem szybciej, czasem dopiero jak dziecko pyta. Ja bym była ostrożna, jednak Laurek stał na stanowisku, że jak już jest temat, to trzeba mówić o wszystkim. Z ciężkim sercem się na to zgodziłam. Hela spała, Iwo rysował (akurat samochód policyjny), dziewczynki siedziały z Iwem. Wyjaśniłam czemu ten pan wczoraj tak źle wyglądał, wytłumaczyłam czym jest choroba alkoholowa i jakie niesie za sobą niebezpieczeństwa i konsekwencje. I nagle Misia stwierdziła, że przecież jej tata miał ten problem. I bił mamę, krzyczał na nią i Tusię i ona to pamięta. Straszne to było wspomnienie. Aż mnie fizycznie w środku coś zabolało 😦 . Misia nadrabiała miną, ale czułam, że jest jej bardzo, bardzo źle. Potem powiedziałam, że nie tylko mężczyźni piją alkohol, kobiety też. I że największy problem jest wtedy, gdy alkohol pije kobieta, która jest w ciąży, bo potem dziecko może urodzić się chore i jest mu trudniej w życiu. I powiedzieliśmy Iskierce, że lekarze, którzy ją badali, podejrzewają, że jej mamie zdarzyło się napić alkoholu, gdy ona była w jej brzuszku. I że prawdopodobnie dlatego ma teraz większe trudności z nauką. Iskierka przyjęła to do wiadomości, ale myślę, że mało zrozumiała. Martwi mnie, że jednak trochę zapamięta i na najbliższym spotkaniu z matką, powie jej, że my uważamy, że piła alkohol, jak była w ciąży… Powiedzieliśmy też dzieciom, że lampka wina do obiadu to nic złego, że w ciepły dzień można w ogrodzie wypić piwo (my tego NIGDY nie zrobiliśmy, odkąd mamy dzieci w RDD), ale trzeba znać granice. Jak już skończyłam mówić, to Iwo podniósł głowę znad malowanki i stwierdził, że on nigdy nie będzie pił alkoholu 😛 .

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s