Pizza z kapustą kiszoną i sosem musztardowym

Po fuczkach (dla przypomnienia: placki ziemniaczane bez ziemniaków), naszło mnie na pizzę z kapustą kiszoną. Parę dni trwało moje dojrzewanie do niej, a jak już dojrzałam i obwieściłam radosną nowinę, że „robię jutro pizzę”, to … przykicał do mnie zajączek z prezentem. I to jakim prezentem? Wymarzonym!!! Dostałam kamień do pieczenia!!!!!

Od razu powiem: czuć różnicę. Pizza smakowała jak z pizzerii!!! No słowo daję! Była niesamowicie chrupiąca, a ciasto, mimo że cienkie, nie uginało się pod ciężarem farszu. A miało pod czym, bo farszem była mieszanka podsmażonego boczku, cebulki i kapusty kiszonej.

Sos nie był pomidorowy a … musztardowy. Zmieszałam ze dwie łyżki musztardy francuskiej (tej z ziarenkami gorczycy) z dwoma łyżkami musztardy sarepskiej. Konsystencja była akurat do smarowania pizzy 🙂 .

Ciasto zrobiłam z mojego dawnego przepisu, tylko z połowy porcji:

  • 500 g mąki do pizzy 00
  • 1 opakowanie drożdży instant
  • 1 łyżeczka soli
  • 250 ml ciepłej wody
  • 60 ml oliwy z oliwek

Wszystko wrzuciłam do Thermisia: 3 minuty/interwał.

Aha, ciasto zrobiłam dzień wcześniej i zostawiłam na noc w lodówce. Podobno najlepiej, jak ciasto leżakuje (przykryte folią) w lodówce przez 24-48 godzin. U mnie leżało ok. 18 godzin i to chyba jednak było za mało, bo ciężko się je rękami „wałkowało”. Dałam oczywiście radę i oto efekty:

Gdy kończyło się rozgrzewanie kamienia (pół godziny w maksymalnej temperaturze), zaczęłam pieścić ciasto. Tzn. najpierw nim rzuciłam na matę, pobiłam pięściami, a potem rękami rozciągałam na kształt okręgu. Gdy było już odpowiednio rozciągnięte (dziury zaklejałam małymi kawałeczkami ciasta urywanymi z brzegów), to przełożyłam je na deskę (porządnie omączoną), która była w komplecie z kamieniem. Deska służąca do przekładania pizzy do piekarnika, żeby była jasność. I na niej już nałożyłam wszystko, co potrzeba, czyli: sos musztardowy, kapustę kiszoną z boczkiem i cebulą oraz na górę kilka plasterków sera mozzarella (pierwszy raz w życiu Laurek mnie wysłuchał i zakupił ten ser). Mozzarella mi się z lekka skopciła, bo to było pierwsze pieczenie na kamieniu i nie wyczułam piekarnika. Teraz już wiem, że mam piec na wysokim poziomie piekarnika 5 minut z grzałką dolną i 4 minuty z grzałkami góra-dół. Temperatura maksymalna.

Smaku nie będę Wam opisywać w trosce, cobyście swoich monitorów nie poślinili 😛 .

Specjalnie zostawiłam ciutek ciasta, z którego zrobiłam jedną dużą pizzerinę (tudzież małą pizzę) i trzy pizzerinki.

Pizzę serwowałam z sosem czosnkowym. MNIAM!!!!!!!!!!!!!!!

Reklamy

2 myśli w temacie “Pizza z kapustą kiszoną i sosem musztardowym

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s